galeria internetowa, zdjecia, download - Fotografia cyfrowa damian Habdas - comixak

Autor
damian habdas comixak

Witam wszystkich, chcących dowiedzieć się czegoś więcej o mnie(....) // v.1.1 //

Nazywam się damiaN / Habdas [comixak] - tak się przyjęło. Obecnie jestem absolwentem Wyższej Szkoły Informatyki i Zarzdzania w Bielsku Białej. Do moich zainteresowań należy głównie fotorgafia, którš od kilku lat się interesuję

Jeżeli chodzi o mojš osobowoœć czy charakter - to ogólnie jest o czym pisać...
Należe do osób o dość trudnym/cieżkim charakterze... - nie łatwo mnie przekonać do czegokolwiek... zwłaszcza jak sie do czegoś uprę. Mam silną wolę... jeżeli sobie coś postanowie lub wbije do głowy - cieżko mnie jest od tego odwieść...Wszelkiego typu problemy staram się przemysleć, w racjonalny sposób rozwiązać...i zapamietać - by w przyszlości sie nie powtorzyły...Staram się być osobą punktualną - bardzo nie lubię osób spóźniających się, skrupulatną i dokładną, lubię jak wszystko jest dla mnie jasne i zrozumiałe; nie znoszę bałaganu. Porażki nie przygnebiają mnie wręcz przeciwnie... - pobudzają mnie do zdwojonego działania,Ciężko jest wpłynąć na mój wybór, zmienić moje zdanie - nie należe do osób które lubią sluchać rad (oczywiscie nie w kazdym przypadku) - moje przekonanie -> zawsze sobie w życiu poradzę (jak to mówi moja babcia 'ty zawsze wszystko wiesz najlepiej...'); - nie lubię jak coś mnie ogranicza - muszę mieć swobodę... Należę do osób, które szybko nawiazują nowe znajomosci...czesto w rożnych sytuacjach zdaję sie na moja intuicję - która rzadko mnie zawodzi..Lubię pomagać innym - jeżeli tylko jestem w stanie...Czy należę do osób ostrożnych? - z pewnoscia nie! Jestem osobą bardzo 'spokojną'... - lol- czytaj: mieszanka wybuchowa o dużej ilosci plasticu i trotylu... :)- osoba, ktora sieje panike i spustoszenie gdzie tylko się da...

______________
...wszystko to, to tylko słowa opisujące po części moją osobę(...)

damian habdas comixak
damian habdas comixak
 
Ale jak to było...?

Pewnego dnia roku Pańskiego a było to bodajże 18 marca 1986 - o ile dobrze - nasz wykwalifikowany personel medyczny - zapisał moją datę przyjęcia na Świat...eee...cóż ja mogę narzekać... - nawet i godzinę zapisali, jakąś tabelkę wykreslili- najwidoczniej mieli trochę wolnego czasu...

Godzina: 22:20
Stan po urodzeniu (wg. Apgar) 10pkt.
Waga: 3100
Długość ciała: 51cm
Obw. głowy: 34 cm
Obw. klatki piersiowej. 33 cm

Już jako niemowlę czułem, że jestem inny, wyjątkowy, odróżniam się od reszty...a może poprostu mam szczęście...?! Mogłem tak uważać, bo przecież nikt mną nie podrzucał, nie wsadzał mnie do kieszeni sprawdzając czy zmieszczę się podobnie jak kluczyki do nowego Fiata125 tylko dlatego, że ważyłem tyle co gąsienica alpejska...chociaż powiem szczerze, że niektórym zazdrosiłem, bo mnie nikt nie przychodził robić zdjęć...;/ nie wiem czy byłem aż tak niefotogeniczny... ?! Nawet już nie chcę wspominać dnia kiedy do mojej sąsiadki z inkubatora nr. 669 przyszła rodzina i dała jej kolorowe a co najważniejsze Chińskie farby do makijażu - najbardziej utkwiła mi nazwa " mój pierwszy raz" - o mało co nie spadłem z łóżeczka... byłem taki podłamany- dziś wiem, że był to jeden z chińskich badziewi po których dostaje się uczulenia i jakiś tam innych chorób... - tylko dlatego, że zawierają one ołów i chrom, który niezbyt dobrze wpływa na cerę...

Jak by na to wszystko nie patrzeć to był ze mnie całkiem pocieszny bobas - zdjęcię tylko od 22 lat

Dni Mijały spokojnie... z uśmiechem na twarzy...

mały damianek 

Powiedziałbym, ze nawet i bardzo spokojnie ...

zdjęcie spokojnie comixak

I tak pewnego dnia, mając koszmary nocne budzę się czując w powietrzu jakaś dziwną woń, jeszcze nie wiedziałem co było tego przyczyną... - kątem oka wyjrzałem przez okno i zobaczyłem ogromną, ciemna chmurę nadciągającą z terenów Ukrainy - pomyślałem sobie, że nic dobrego to nie wróży - w końcu wszystkie wyroby pochodzenia Ukraińskiego nie są nic warte...
podszedłem do okna i usiadłem, patrząc na ten niezwykły twór rozciągający się nad moją głową...
Okazało się, że tej pamiętnej nocy 26 kwietnia miał miejsce wybuch jednego z reaktorów atomowych... Nie wiedziałem jeszcze jakie tego mogą być konsekwencje... - a już najbardziej zastanawiało mnie, co się ze mną stanie... skoro tak sobie siedząc na parapecie trochę tego się nawdychałem...- zastanawiałem się do czasu, kiedy to zacząłem rozmawiać z mrówkami parapetówkami, które mi to wszystko wyjaśniły...
....zasnąłem
....Rano obudził mnie wyrkot komarów latających nad moją głową i tupot mrówek.. - nie pamiętałem zbyt wiele... - jedynie co to tą chmurę Ukraińską...
zabawki

Kiedy się tak w najlepsze bawiłem, usłyszałem w radiu o konsekwencjach tejże katastrofy...oraz o jej skutkach...
do dnia dzisiejszego spotykam się z osobami które zostały napromieniowane... w większym lub zajebiście wielkim stopniu...
przykładów wielu nie muszę podawać... wystarczy włączyć TVP1, otworzyć gazetę lub skorzystać z google aby dowiedzieć się czegoś o polityce i ciemnocie/głupocie ludzkiej...
O polityce myślałem najpierw, że jest to książka kucharska bo nic tylko o kaczkach, lisach, i samych grzybach mówili.... - jakież było moje zdziwienie....

zdziwienie 

kiedy to rodzice uświadomili mnie, że to tylko nasz rząd... o inteligencji (wszystkich członków razem wziętych) równej 1kg wysuszonych porostów...

Skutki popromienne dały o sobie znać... nic tylko się smiałem...:))))

www.comixak.pl

lub jadłem...

i tak oto wyrosła ze mnie pół-bestyJa... ;)

Mając ukończone 2 lata zacząłem już myśleć o czymś bardziej przyszłościowym... czymś co ułatwi mi dalsze życie...da lepszy start w przedszkolu, odróżnieni od co poniktórych osób potocznie zwanych brudami - czyli zainwestowałem w miske z wodą i mydłem...

Następnie, ględząc całymi dniami rodzicom próbowałem wynegocjować jeszcze jakiś pojazd... - jakiaż była moja radość..:)

hmmm??? Co by wam tu jeszcze szybko powiedzieć...?!

Mam 3 braci
To najmniejsze to Tomek, średnie Kamil, a ten przypakowany to ja :P

Wbrew pozorom to jestem grzeczny i nie zawsze jestem źle rozumiany przez innych...

Lubię aktorstwo

zwyciężać...

Kocham góry

Jak i morze

O zwierzętach nie wspominając

Poprzez szkołę... jak i niespełnione fantazje Giertychowskie mające swoje odbicie w resorcie szkolnictwa...

 

 

Kończšc i zaczynajšc na mojej drugiej połóweczce :) Najkochańszej i najcudowniejszej kobicie na tym małym Świecie ;))***
KOCHAM CIE SKARBIE :**


moje kochanie Paulinka :*

 

Tak przedstawia się moja historia... z pół-BestyJi - została BestyJA